To już nasze ostatnie jesienne wypady rekreacyjne po wiedzę poza szkolną ławką. Staramy się korzystać z ostatnich w tym roku okazji na edukacyjne zabawy na świeżym powietrzu - wiadomo, nie ma złej pogody, jest nieodpowiednie ubranie
Idąc tym tropem nasze pierwszaki wybrały się wspólnie do wyjątkowego miejsca - na Farmę Wuja Toma zwaną też Dyniolandią.
Poznaliśmy życie na farmie, dowiadując się mnóstwa ciekawostek o żyjących tam zwierzakach i mogąc je nakarmić! Było też sporo okazji do aktywnej zabawy na świeżym powietrzu.
Zaraz po przyjeździe na miejsce nasze dzieci otrzymały specjalne przekąski dla zwierząt, którymi mogły bezpiecznie dokarmiać mieszkańców mini zoo. W zagrodach czekały m.in. alpaki , kucyki , owieczki , kózki miniaturki , świnki miniaturki , króliki , a także gęsi , indyki i kury .
Jak zawsze w takich wypadkach bezpośredni kontakt ze zwierzakami wywołał wiele radości i pozwolił dzieciom w sposób naturalny poznać zwierzęce zwyczaje .
Potem na naszych pierwszoklasistów czekała edukacyjna ścieżka sensoryczna, stymulująca zmysły. Czekały na nie również labirynty w polu kukurydzy , wymagające współpracy i orientacji w terenie
Kolejnym punktem programu była strefa aktywnej reakcji Był park linowy pełen wyzwań i kapitalnych tyrolek. Był basen z kukurydzą, były zjeżdżalnie, a nawet kręgle w terenie!
Wielką atrakcją okazała się również dmuchana mega-dynia, na której dzieci mogły wyszaleć się do woli.
Na terenie farmy znajdowała się także strefa retro, w której odkryliśmy dawne pojazdy, narzędzia i rekwizyty z poprzedniego wieku.
Było mnóstwo radości, ciekawych pytań i wspólnej zabawy. Wróciliśmy do szkoły pełni fantastycznych wrażeń, nowych doświadczeń i uśmiechów, które towarzyszyły nam przez cały dzień. Nie mamy wątpliwości, że ten wyjazd integracyjny naszym pierwszoklasistom na długo pozostanie w pamięci.
Za zdjęcia i opowieść dziękujemy Pani Kasi Czerny