Kochani Rodzice,
Dzień zapowiadał się bardzo beztrosko i łagodnie, ale... nie był :).
Początek owszem: zwiedzanie zamku i tamy w Niedzicy.
Pogoda nie do końca była wymarzona, ale przestało padać, więc plan włóczenia się po Szawnicy wydał się bez sensu. Wybraliśmy więc wąwóz Homole.
Po przejściu pięknego wąwozu stwierdziliśmy, że jednak nam mało. Grupa szturmowa ruszyła do góry, a druga grupa wąwozem do Jaworek.
Wybraliśmy opcje przełęcz pod Wysoką (najwyższy szczyt w Pieninach Małych) z opcją zdobycia szczytu.
Udało nam się zdobyć szczyt, ale to nie było największe wyzwanie.
Schodzenie w deszczu po błocie to dopiero była przygoda!
Przemoczeni, ale cali i zdrowi, wróciliśmy do Jaworek, gdzie jak na złość była przerwa w dostawie prądu.
Zjedliśmy za to pyszną kolację przy świecach :).
Prąd już jest, a dzieci biorą gorący prysznic i wskakują w ciepłe piżamy.
W nagrodę za super postawę robimy mały seans filmowy.
PS. Niektórzy są bardzo zmęczeni, ale mimo to bardzo dzielni.
Całujemy gorąco mimo aury.