To trzeci dzień, a wszyscy czujemy jakbyśmy byli tu już co najmniej miesiąc :). Po śniadaniu banany, arbuzy, cytryny, truskawki, fasole i ananasy (nazwy zespołów) szalały na stoku. Dzieci mimo zmęczenia mają uśmiechy od ucha do ucha. Po obiedzie zaliczyliśmy najważniejsze punkty Zakopanego - Krupówki i Dużą Krokiew :). Po spokojnym wieczorze z językiem polskim (krótkie wypracowania o wyjeździe) dzieci już smacznie śpią, a za oknem pada delikatny śnieżek.




