Klasa 2a pozdrawia z przepięknej Gongoliny, gdzie spędziliśmy dwa dni. Jutro wracamy do szkoły!!!
Pozdrawiamy!!!!




Klasa 2a pozdrawia z przepięknej Gongoliny, gdzie spędziliśmy dwa dni. Jutro wracamy do szkoły!!!
Pozdrawiamy!!!!




Dzisiaj zaliczyliśmy aż 4 szczyty! Zdobyliśmy Trzy Korony (982 m n.p.m.) od strony Krościenka, a następnie wspięliśmy się na Sokolicę (747 m n.p.m.), przechodząc przez Czerteż (774 m n.p.m.) i Czertezik (772 m n.p.m.). Wczorajszego rekordu nie poprawiliśmy w kategorii przebytych kilometrów, jednak liczba zdobytych pięter zatrzymała się na doprawdy imponujących 218! Zostaliśmy nazwani „sympatyczną stonogą” przez mijających nas ludzi, niektórzy przybijali nam piątkę, a jeszcze inni z niedowierzaniem dopytywali się, czy na serio przeszliśmy aż tyle. Wieczorem uskuteczniliśmy jeszcze czytanie lektury „Pan Samochodzik i kapitan Nemo”, a potem hop do łóżek. Dobranoc!
Najdzielniejsze są jednak siódmaki! Tak łażą po Bieszczadach, że nie mają czasu na pisanie. Dziś zdobyliśmy Tarnicę, wczoraj całą, rozświetloną słońcem Połoninę Wetlińską, a jutro atakujemy Caryńską! W międzyczasie oglądamy konie huculskie, słuchamy historycznej prawdy, bo mamy przewodnika historyka.
Nasze wędrówki są na tyle atrakcyjne, że nie przeszkadza płynący strumieniami po plecach pot, bąble na stopach, zadyszka, poprzenia słoneczne. Tylko nauczycielki słyszą we śnie: "ile jeszcze? daleko jeszcze? a po co mamy tam iść?"
Wieczorami, po obiadokolacji zbyt szybko się regenerujemy, więc odwiedzamy uzdrowiskowe dancingi, oberże i bankiety. Obniżamy w ten sposób średnią wieku do mniej więcej 59 lat.
Ostatnio stała się modna gra w starą, dobrą butelkę. Jednak po dołączeniu do gry wychowawczyń dzieci chętniej wybierają inne zajęcia...
18. września klasy szóste uczestniczyły w plenerze malarskim, podczas którego zwiedziliśmy Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego, mieszczące się w urokliwym pałacyku, spacerowaliśmy po pięknym parku, szkicowaliśmy, rysowaliśmy i poznawaliśmy historię - resztę dopowie nasza minigaleria.
Za nami dwa dni "bieszczadowania". Piotrowa Polana przywitała nas wyjątkową atmosferą schroniskowej serdeczności i bezpośredniości, jaka w naszych górach panowała jeszcze 25 lat temu. Wieczorkiem pojechaliśmy do Parku Gwiezdnego Nieba oglądać przez teleskopy Mleczną Drogę, Księżyc, Wegę, Saturna, spadające gwiazdy, gwiazdozbiory i inne cuda oddalone od nas miliony lat świetlnych. Robi wrażenie... Rano ruszyliśmy na szlak Połoniny Wetlińskiej od Smereka do Berechów przez Chatkę Puchatka. Było ciężko, ale wszyscy dali radę. A widoki... sami osądzicie. Trochę nóg otartych, jedno lekkie skręcenie, ale nie pękamy. Jutro nowe wyzwanie - Caryńska. Na wieczór zajrzymy do kina Końkret w Zatwarnicy na specjalny seans. Jest wieczór, ósmaki odzyskały siły i lekko wirują. Miło patrzeć na nastolatków, choć czasem trudno ich zrozumieć. Super, że tu jesteśmy, szkoda że nie w pełnym komplecie...
Powered by aSc EduPage